piątek, 16 listopada 2012

Śląsk górą!!!

Od dziecka byłam zafascynowana innością w każdej dziedzinie życia, kultury. Pociągały mnie szyfry, języki znane tylko nielicznym, z przyjaciółkami tworzyłyśmy swój tajny alfabet. Koleżanka ze Szczecina przesyłała mi listami przekleństwa po francusku. Języków obcych (niemiecki, angielski) uczyłam się niechętnie, wolałam przyswajać nowe zwroty w języku japońskim. W okresie dorastania interesowała mnie również grypsera, gwara więzienna, z zaciekawieniem śledziłam słowniki kryminalistów w internecie. Z podnieceniem słuchałam w telewizji wywiadów ze Ślązakami czy Góralami. Film "Skazany na bluesa" oglądałam setki razy, nie tylko ze względu na doskonałą muzykę Dżemu, ale przede wszystkim zwracałam uwagę na dialogi z naleciałościami z Górnego Śląska. Niedziwne więc, że zespól OBERSCHLEISIEN (co oznacza Górny Śląsk) pokochałam niemal od pierwszego wejrzenia. To było odkrycie na które tak długo czekałam:) Ostre brzmienie, gwara, mocny niski wokal, melodyjność, energia, szczere teksty i ta zjawiskowa autentyczność. Tylko raz udało mi się poznać kogoś o podobnym niskim, cudownym głosie, kilka lat temu, jeśli się nie mylę nadal jest wokalistą w jednym z metalowych zespołów z okolic Jeleniej Góry (życzę chłopakom powodzenia!). Nie mogę doczekać się premiery płyty, na całe szczęście mamy YOUTUBE, można znaleźć tam kilka utworów, które pozwolą przeczekać te ciężkie czasy bez pełnego krążka.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz